Książki Książki Polskojęzyczne

Co Nicolas Levi wie o Korei Północnej?

książka łzy mojej duszy

Nic nie wiem o Korei Północnej
Autor: Nicolas Levi
Ocena:
Kup na Ceneo

 

Na polskim rynku wydawniczym nie brakuje wspomnień uchodźców z Korei Północnej, którzy opisują przeżycia ucieczki z kraju. Niestety, wiele z tych pozycji zawiera wspomnienia bohaterów o życiu w KRLD sprzed lat. Nie pozwala to na pełne zrozumienie najnowszych wydarzeń i poznanie współczesnego obrazu tego kraju. Poza wspomnieniami i autobiografiami niewiele jest na rynku wydawniczym aktualnych książek o samej Korei Północnej, które poruszałyby tematy polityki i życia codziennego. Książka Nic nie wiem o Korei Północnej zapełnia tę lukę i z pewnością zasługuję na uwagę.

Nicolas Levi jest autorem niejednorodnym. W jego dorobku znajdują się zarówno publikacje, które znalazły się na naszej liście książek o Korei Północnej, które warto przeczytać, jednak tworzył też teksty gorsze, jak np „Korea Północna, poszukując prawdy”.

Nic nie wiem o Korei Północnej jest książką trudną w ocenie, tak jak jej autor. Jest to obszerny obraz Korei Północnej zawierający wiele ciekawych i często nieznanych wcześniej informacji z różnych dziedzin. Levi opisał zarówno politykę, najnowsze wydarzenia, wybrane zagadnienia z historii, ale także życie codzienne mieszkańców.

Książka podzielona jest na części tematyczne, a każda z nich zawiera od kilku do kilkunastu krótkich rozdziałów, w których autor odpowiada na postawione przez siebie pytanie. Możemy dowiedzieć się z niej zarówno wielu ciekawostek, dotyczących trendów mody i form rozrywki w Korei Północnej, ale też tematów poważnych dotyczących systemu bankowego, relacji z Polską i struktur politycznych.

Niestety, książka ma sporo wad, które zdają się przytłaczać jej dobre strony. Przede wszystkim wydaje się być napisana na szybko, niechlujnie i z niekompletną korektą. Ponadto wiele wiadomości zostało niepotrzebnie opisanych kilkukrotnie, w niezależnych od siebie rozdziałach w bardzo podobny sposób.

Momentami czytelnik może odnieść wrażenie, że książka jest zbiorem posklejanych, stworzonych w różnym czasie i z różnym przeznaczeniem tekstów. Wrażenie to niestety nie będzie błędne, ponieważ niektóre akapity książki są bezpośrednio skopiowane ze artykułów autora opublikowanych przed laty w internecie.

Co więcej, autor nie pofatygował się nawet o przeredagowanie ich, przez co mogą wprowadzić czytelnika w błąd. „Reformy walutowe, mają miejsce regularnie od początku istnienia Korei Północnej, ale ta, która miała miejsce w ubiegłym roku była najbardziej spektakularna”, pisze autor o reformie, która miała miejsce w 2009 roku. Skąd pomyłka o prawie 10 lat? Akapit z którego pochodzi zacytowane zdanie, jest częścią artykułu opublikowanego w internecie w 2010 roku. Niestety, że nie jest to pojedynczy przypadek.

Innym moim zastrzeżeniem wobec książki jest mała liczba przypisów. Levi porusza wiele tematów w sposób zdawkowy, nie zagłębiając się w nie. Podyktowane jest to zapewne koniecznością selekcji najbardziej kluczowych spraw, jednak umieszczenie przypisów daje czytelnikowi możliwość poznania źródeł przytaczanych informacji.

Czy pomimo wad Nic nie wiem o Korei Północnej to dobra książka? Być może wielu osobom przypadnie ona do gustu i docenią jej wartość merytoryczną. Moim zdaniem książka wydaje się być stworzona w pośpiechu, jakby wydawnictwo lub autor starali się wpasować moment opublikowania w okres gorących wydarzeń na Półwyspie Koreańskim. Niestety, ze złym skutkiem.

Z pewnością ocena książki byłaby wyższa, gdyby nie liczne błędy, literówki i niedociągnięcia.

 
Michał Idczak

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.