Gage Skidmore (CC BY-SA 2.0)
Wiadomości

USA: John Bolton nowym doradcą ds. Bezpieczeństwa Narodowego

Prezydent Stanów Zjednoczonych ogłosił w czwartek, że nowym doradcą ds. Bezpieczeństwa Narodowego zostanie John Bolton. Jest on zwolennikiem siłowego rozwiązania konfliktu z Koreą Północną.

Aktualnym doradcą prezydenta jest H.M. Macmaster. Będzie on sprawował swoją funkcję do 19 kwietnia, po tym czasie zostanie zastąpiony przez Johna Boltona.

Bolton służył w administracji George’a Busha jako ambasador przy ONZ w latach 2005-2006 oraz jako podsekretarz stanu ds. kontroli zbrojeń i bezpieczeństwa międzynarodowego w latach 2001-2005. Aktualnie jest komentatorem stacji telewizyjnej FoxNews oraz współpracownikiem kilku konserwatywnych think-tanków w USA.

Wielu specjalistów wskazuje, że nowy doradca jest zwolennikiem obalenia rządu w Pjongjangu i prewencyjnego uderzenia na ośrodki atomowe KRLD.

W lutym na łamach Wall Street Journal tak uzasadniał swoją opinię na temat ataku wyprzedzającego. „Biorąc pod uwagę luki amerykańskiego wywiadu dotyczące Korei Północnej, nie powinniśmy czekać do ostatniej chwili. Powodowałoby to ryzyko ataku po tym, jak Północ pozyska nośną broń nuklearną, więc o wiele bardziej niebezpieczną sytuację. […] Jest całkowicie uzasadnione, aby Stany Zjednoczone odpowiedziały na obecną konieczność, jaką stanowi broń nuklearna Korei Północnej, uderzając pierwszy”, napisał Bolton.

W październiku ubiegłego roku w rozmowie z telewizją FoxNews, w nawiązaniu do szóstek próby nuklearnej Pjognajngu, skrytykował politykę nacisku wobec Korei Północnej ograniczoną jedynie do sankcji.

„Jedyną opcją dyplomatyczną jest położenie kresu reżimu północnokoreańskiego poprzez skuteczne przejęcie władzy przez południe”, powiedział. „Każdy, kto myśli: więcej dyplomacji z Koreą Północną, więcej sankcji – czy to przeciwko Korei Północnej, czy też próba nałożenia przeciwko Chinom – po prostu daje Korei Północnej więcej czasu na zwiększenie swojego arsenału nuklearnego…i stawia nas, Koreę Południową i Japonię w większym niebezpieczeństwie.”

W 2003 roku, na krótko przez rozpoczęciem rozmów sześciostronnych na temat denuklearyzacji Półwyspu Koreańskiego, John Bolton nazwał ówczesnego przywódcę Korei Północnej, Kim Dzong Ila, „dyktatorem-tyranem” (eng. tyrannical dictator – przyp. red.). W odpowiedzi Pjongjang nazwał Boltona „ludzkim ścierwem” (eng. human scum – przyp. red.).

Zmiana na stanowisku doradcy ds. bezpieczeństwa narodowego następuje na krótko przed planowanym szczytem Korea Północna – Korea Południowa i Korea Północna – Stany Zjednoczone.

Według niektórych ekspertów może ona mieć wpływ na politykę negocjacyjną Stanów Zjednoczonych podczas szczytu. „Oczekuje się, że z Boltonem Stany Zjednoczone będą prawdopodobnie dążyć do zwiększenia nacisku w kierunku całkowitej denuklearyzacji, bez żadnych zobowiązań”, powiedział Shin Beom-chul, profesor Korea National Diplomatic Academy dla New Focus International.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.