Wiadomości

Korea Północna nie chce rozmów z USA, mówi o ataku prewencyjnym

Rodong Sinmun, północnokoreańska gazeta rządowa, podała, że jej kraj nie jest zainteresowany sugestią sekretarza stanu USA dotyczącą rozmów pomiędzy państwami bez warunków wstępnych. Agencja prasowa KCNA podała, że atak prewencyjny na Stany Zjednoczone to nie tylko puste słowa.

Gazeta przedstawiła stanowisko, że odrzuca ideę Stanów Zjednoczonych, która domaga się rezygnacji z broni atomowej w Korei Północnej.

Artykuł był odpowiedzą na komentarz sekretarza stanu USA Rexa Tillersona z 12 grudnia, kiedy wysunął propozycję rozmów bez wstępnych warunków.

„Jesteśmy gotowi, by pierwsze spotkanie odbyło się bezwarunkowo. Spotkajmy się, możemy rozmawiać o pogodzie, jeśli chcecie. Rozmawiać o tym, czy będzie to kwadratowy stół, czy okrągły stół, jeśli ma to dla Was znaczenie. Ale czy możemy przynajmniej usiąść i zobaczyć siebie nawzajem twarzą w twarz, a następnie zacząć układać mapę, mapę drogową tego, nad czym moglibyśmy być skłonni pracować?” – powiedział Rex Tillerson.

Początkowa propozycja wywołała duże zaskoczenie, ponieważ łagodziła stanowisko USA ws dialogu z KRLD. Jednak jeszcze tego samego dnia Biały Dom wydał oświadczenie, że „poglądy prezydenta na Koreę Północną nie zmieniły się”.

Pisaliśmy o tym tu.

Rodong Sinmun wspomniał o sprzecznym stanowisku dyplomacji Stanów Zjednoczonych stwierdzając, że jest to część kampanii nacisku skierowanej przeciwko KRLD.

Również w dniu dzisiejszym KCNA, agencja informacyjna Korei Północnej, opublikowała artykuł wspominający o możliwości ataku prewencyjnego na Stany Zjednoczone.

„Opinia, że Trump może zarządzić prewencyjny atak na KRLD, rozpowszechnia się ostatnio wśród byłych i obecnych urzędników administracji amerykańskiej, mediów i ekspertów.”

Agencja podała również szereg statystyk i badań wskazujących niechęć amerykańskiego społeczeństw do wojny z Koreą Północną oraz wypowiedzi i analiz sugerujących, że wojna ta przyniosłaby duże straty. Na zakończenie dodano:

„Opinia publiczna przeciwna atakowi prewencyjnemu staje się coraz silniejsza w USA. Można postrzegać to jako swego rodzaju radę, że administracja amerykańska powinna porzucić awanturniczy i ryzykowny sposób myślenia i zdecydowanie zmienić swoją politykę wobec KRLD.

Prawo do ataku prewencyjnego nie przysługuje wyłącznie USA. Stany Zjednoczone powinny chłodno stawić czoła rzeczywistości, w której prewencyjny atak jądrowy KRLD, wymierzony przeciwko prowokatorom nie jest jedynie pustym słowem.”

 

źrodło nknews, kcna, rodong

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.